P o r a d n i k
p r z e d ś l u b n y
hej ho!
Wasz ślub zbliża się wielkimi krokami
Wiemy, że macie na głowie mnóstwo spraw…ale pewnie też wątpliwości, jak zorganizować wszystko…aby wyszło pięknie! Jak dograć godziny przygotowań…gdzie je zorganizować…co warto, czego nie warto…no więc tu wchodzimy my… można by powiedzieć cali na biało ;) Żartujemy oczywiście ;) Ale być może po zapoznaniu się z tym mini poradnikiem - choć trochę rozwiejemy Wasze rozterki. Trochę ślubów udało nam się sfotografować, zatem możemy doradzić co się sprawdza, co jest fajne.
Jednak pamiętajcie! To Wasz ślub…to WASZ WYMARZONY dzień…i ma być tak jak Wy tego chcecie. Nie traktujcie prosimy tego mini poradnika jako wyrocznię…tak ma być i basta! Nic z tych rzeczy! To tylko luźna propozycja jak to ogarnąć aby nie zwariować ;)
 
sesja narzeczeńska
 
czyli super trening przed ślubem
Po co i dlaczego ?
Fotografie z czasów narzeczeństwa to często nasze ulubione ujęcia. Młodość, spontaniczność i beztroska – to staramy się pokazać fotografując zaręczonych. Sesja narzeczeńska to przede wszystkim zdjęcia pamiątkowe, które z pewnością mocno docenicie po latach. To również często pierwsze doświadczenie z nami i profesjonalną sesją zdjęciową, ale nie przejmujcie się – to tylko tak groźnie brzmi, w rzeczywistości sesja zakochanych to po prostu dobra zabawa i okazja do fajnych wspomnień. Możliwość oswojenia się z aparatem (i nami!) podczas sesji narzeczeńskiej to +100 do komfortu w dniu ślubu - dla Was i dla nas. Często sesja narzeczeńska wykorzystywana jest przez przyszłe panny młode do przetestowania makijażu, dlatego jeśli macie możliwość umówienia się na próbny makijaż przed sesją – korzystajcie z tego, warto. Sesja narzeczeńska ma w istocie same plusy, a najważniejszy jest taki, że w dniu ślubu już będziecie wiedzieć o co chodzi i „z czym to się je” :)
Kiedy najlepiej umówić się na taką sesję ?
Każdy moment przed ślubem jest dobry. Poważnie. Zdarzało nam się fotografować pary zarówno rok przed jak i kilka dni przed ślubem. Jeśli tylko macie ochotę i obydwie strony mają czas – nic nie stoi na przeszkodzie, aby taką pamiątkę dla Was stworzyć. Wystarczy napisać do nas dwa tygodnie/tydzień wcześniej. Termin na sesję narzeczeńską zawsze się znajdzie (zdjęcia trwają średnio godzinę, więc nie jest to cały dzień). Co więcej warto wziąć pod uwagę również warunki pogodowe, a te najłatwiej jest przewidzieć na maksymalnie kilka dni przed sesją.
Najlepsza pora dnia na zdjęcia ?
Jak pewnie zauważyliście my jesteśmy fanami fotografowania w złotej godzinie. Ubolewamy bo rzadko kto ma ochotę na sesję o wschodzie słońca. W sumie dużo zależy również od pory roku i motywu sesji – jeśli zdecydujecie się na domowe zdjęcia lifestyle, warto jest zacząć wcześniej, gdy do pomieszczenia wpada sporo dziennego światła. Natomiast na sesję w plenerze dobrze jest wybrać się w czasie zachodu słońca… więc jak widać: to zależy.
w co się ubrać ?
czyli dylematy kobiety i mężczyzny
O rany! W co się ubrać na sesję?! OK, umówiliśmy się na sesję i wybraliśmy miejsce. Za chwilę dogadamy dokładną datę i godzinę. Powstaje pytanie: w co się ubrać na sesję narzeczeńską? Założymy się, że w głowie większości par stających przed tym dylematem, pojawia się w myślach „to musi być koszula! niech będzie elegancko, w końcu to zdjęcia na lata”. A i owszem, to fotografie pamiątkowe, ale absolutnie nie musicie udawać kogoś, kim nie jesteście.
Jeśli na co dzień daleko Wam do garniturów i koszul, nie wkładajcie się na siłę w ramę i porzućcie ten słaby schemat. Na sesji bądźcie sobą, żeby móc zatrzymać w kadrach to, jacy naprawdę jesteście.
Dobra, skoro już ustaliliśmy w co się NIE ubierać na sesję, porozmawiajmy o tym w co się ubrać. O ile samo ubranie nie jest jakoś mocno istotne (byle bez printów i innych napisów odwracających niepotrzebnie uwagę), to kolory już mają znaczenie. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że większość z nas nie jest specem od barw (my też nie), ale polecamy Wam zajrzeć na Pinterest albo Instagram… no i oceńcie sami jakie połączenia kolorystyczne dobrze ze sobą wyglądają. Pamiętajcie, że na zdjęciach będziecie we dwoje, dobierzcie swoje stylówki tak, aby pasowały również do siebie. W temacie kolorów mocno polecamy ogarnąć: kolory dopełniające (komplementarne), monochromatyczne i analogiczne. I na przykładzie tych połączeń kolorów dobrać takie barwy, które dobrze ze sobą wyglądają i Wy się w nich dobrze czujecie. Kolory są najważniejsze. Zwróćcie uwagę również na buty, niektórym zdarza się o nich zapominać, a na zdjęciach dobrze jeśli pasują do reszty stylizacji. Starajcie się również ubrać w miarę jednolicie, źle wygląda połączenie gdy ona ma jasne spodnie, ciemną koszulkę, a on na odwrót – ciemne spodnie, jasną koszulkę. Coś tu się ze sobą gryzie - uwierzcie nam. Niekiedy ubiór potrafi zepsuć odbiór całej sesji, dlatego błagamy Was, zwracajcie na to uwagę. Z drugiej strony dobrze ubrana para potrafi niejedną sesję uratować :)
I tutaj bardzo ważny akapit. Sprawdźcie koniecznie poniższy link na Pinterest. Znajdziecie w nim masę inspiracji na stylizację do sesji narzeczeńskiej: o tutaj ! Takie połączenia tkanin, kolorów i ich odcieni są OK! Śmiało się zainspirujcie.
DODATKI
czyli co zabrać ze sobą na sesję? i po co Ci ten kapelusz?
Warto na zdjęcia zabrać ze sobą kilka (z pozoru) błahych rzeczy. Kapelusz, kwiaty, kurtkę, cokolwiek, co pomoże nam „zająć” nasze dłonie. Podczas zdjęć często nie wiemy co zrobić z rękoma, szczególnie pozując samemu, bo raczej będąc na zdjęciu we dwoje nie ma tego problemu – po prostu zawieszamy się na naszym ulubionym człowieku :) Wszelkie gadżety w postaci dziwnych napisów czy kocyka z szampanem są zbędne i ograniczają - zamiast pomagać, ale myślę, że nie musimy Wam o tym pisać. Dodatki definiują również trochę motyw – jeśli zdecydujecie się na sesję z rowerami to jest to jednocześnie nasz dodatek i motyw główny. Podobnie jest w przypadku sesji z psami czy innymi puchatymi przyjaciółmi (wiemy, że to absolutnie nie są rzeczy), ale swoją słodkością tworzą nam piękny motyw sesji.
A WY zrobiliście już swoją sesję narzeczeńską ?
 
przygotowania
 
Chcemy zacząć od tego, że TAK - warto fotografować przygotowania!
Z perspektywy reportażu każda historia musi mieć swój początek i koniec! Przygotowania ślubne przepięknie go otwierają i budują historię tego dnia. To taki must have, żebyście Wy (jak i my :P ) mogli się wyluzować w tym dniu. To właśnie na przygotowaniach oswajacie się z nami i naszymi aparatami. To wtedy powstają piękne portrety, zabawne „śmieszkowate” fotografie podczas ubierania i chillowania z bliskimi, zdjęcia pełne wzruszeń podczas first looku. Wyobrażacie sobie sytuacje, że widzimy się np. dopiero w kościele? I jacyś obcy ludzie kierują w Waszą stronę aparat? No nieeeee…nie bardzo prawda? ;)
Przygotowania ślubne to też świetnie wspominany czas z przyjaciółmi. Moment na wyluzowanie się i lampkę pro secco (albo i dwie ;) ). Zdjęć z zakładania spinek czy zapinania guziczków sukni jest raptem kilka…lwia część przygotowań to reportaż - czyli łapanie Waszych spontanicznych uśmiechów i innych gestów. To ujęcia, których totalnie się nie spodziewacie, a które ostatecznie kochacie najbardziej ;)
Zatem serio! Organizujcie piękne przygotowania….bo WARTO! ♡
Miejsce przygotowań
czyli gdzie to zrobić, aby było idealnie
dom
Czyli najbardziej popularna opcja z którą się spotykamy. Przygotujcie prosimy je na nasz przyjazd ;) Uprzątnijcie zbędne rzeczy, które nie chcecie aby znalazły się na zdjęciach. Pochowajcie wieszaki, pokrowce na sukienkę czy garnitur i inne przeszkadzajki ;) Im mniej tym lepiej ;)
Idealnie gdy w pomieszczeniu, w którym się przygotowujecie są duże okna, przez które wpada światło słoneczne (zapalonym lampom mówimy nieeee ;) ). Oczywiście możemy doradzić gdzie najlepiej je zrobić :)
P.S. Marzycie o zdjęciach jak z Pinteresta…popatrzcie na swój dom lub mieszkanie w taki sposób. Pomyślcie o swoim domu jak o miejscu, do którego wchodzicie po raz pierwszy. Czy jest tam pokój albo przestrzeń, która nadaje się do takich zdjęć? Niewiele zrobimy z krzyczącymi różowymi/zielonymi ścianami. Choćbyśmy chcieli ;) Jeśli mieszkanie jest ciemne ciężko uzyskać w nim zdjęcia jak w pięknym jasnym wnętrzu ;)
Ogród
Bardzo lubimy to rozwiązanie gdy pogoda nie kaprysi, a Wy macie piękne podwórko lub wokół sali weselnej, która nie ma ładnych pokoi, jest teren do wykorzystania.
Wychodząc na zewnątrz, nie martwimy się o światło, wybieramy naturalne tło za Wami i jest idealnie! Spokojnie…nie musicie wychodzić w majtkach i staniku ;) Możecie wstępnie ubrać się w sukienkę czy koszulę i spodnie.
Takie przygotowania najczęściej ustalamy już na miejscu. Wówczas wiemy, że pogoda nie pokrzyżuje nam planów ;) W tym dniu warto być elastycznym, i nie skupiać się na jednym rozwiązaniu.
ile czasu potrzebujemy?
i dlaczego tak dużo ;)
Jeśli marzycie o zdjęciach jak z Pinteresta czy Instagrama to niestety nie wystarczy 20-30 minut ;) Sami widzimy po sobie, że nie lubimy pośpiechu ;) Jeśli mamy zapas czasu to od razu w głowie pojawia się więcej pomysłów i lekkości w fotografowaniu.
Najbardziej optymalne czasy to
Pan Młody - 1 godzina
Panna Młoda - 1 godzina
First Look - 15 minut
Błogosławieństwo - 15 minut
Idealnym rozwiązaniem, które wszystko ułatwia jest zorganizowanie wszystkiego w jednym miejscu. Jest wszystko na czas, nie trzeba planować żadnego wyjazdu, aby zdążyć gdziekolwiek. Na spokojnie bez pośpiechu możemy zająć się tym po co na prawdę jesteśmy - fotografowaniem Was i Waszych bliskich! Nie dokładajcie sobie stresu z dojeżdżaniem cały dzień w różne miejsca.
Co przygotować?
czyli kochamy detale
Tak! Nie po to tyle czasu poświęcacie na wyszukanie tych idealnych kolczyków, tych zabawnych spinek do mankietów aby o nich zapomnieć w całościowym reportażu! Powiemy Wam, że z roku na rok kreatywność naszych Par Młodych w tej kwestii totalnie nas zaskakuje! Zawsze takie perełki dajecie nam do sfotografowania, że aż buzia sama się cieszy!
Postawienie na wyjątkową, oryginalną stylizację to +10 do jakości reportażu. I wiecie - totalnie nie chodzi o to, że muszą to być drogie stylówki! Perełki można znaleźć w każdej cenie! Sęk w tym, aby wybrać coś wyjątkowego, coś takiego totalnie pasującego do Was! Namawiamy Was do „odpięcia wrotek” i do małego szaleństwa….bo jak nie wtedy to kiedy? ;)
Niech przygotowane przez Was (dzień albo kilka dni wcześniej, dla tych bardziej zorganizowanych) rzeczy będą dokładnie przemyślane, zebrane w jedno miejsce (o rany, jakie to ważne, żeby nie szukać później tego po samochodach i pokojach) i… pięknie. Niech będą cudne, niech zapierają dech, niech estetycznie zaspokajają. Mają uzupełniać, uspokajać historię, OPOWIADAĆ. O Was.
Tutaj macie szybką ściągę co przygotować
Uniwersalne dodatki
WSTĄŻKI
jeśli przy bukiecie panny młodej są długie wstążki to nie musicie ich specjalnie szukać ;) Pamiętajcie, że najpiękniej wyglądają szyfonowe wstążki. Zapomnijcie o satynowych - nie wyglądają korzystnie ;) Niewielka różnica, a na zdjęciach niebo a ziemia ;)
pojedyncze kwiaty lub płatki
możecie poprosić florystkę, która przygotuje bukiet ślubny, aby dała Wam to co zostało jej po przygotowaniu Waszego zamówienia. Na przykład kwiaty, które połamały się przy robieniu ozdób - będą idealnym tłem do zdjęć pasującym do Waszej stylistyki
zaproszenie ślubne
jeśli nie macie dodatkowego, poproście rodziców aby pożyczyli Wam swoje egzemplarze do zdjęć
Pan Młody
garnitur
koszula
krawat / mucha
spinki do koszuli
szelki / pasek
skarpetki (zwłaszcza jeśli są szalone )
obrączki
zegarek
okulary
biżuteria
butonierka
wszelkie detale związane z Panem młodym
Panna Młoda
suknia ślubna
welon / wianek
biżuteria
( kolczyki, bransoletki, wisiorki…i co tylko zapragniesz założyć)
buty
(te, które będziesz wkładać, jak i te mega odjazdowe na które planujesz zmienić ;) )
pierścionek zaręczynowy
bukiet ślubny
perfumy / szminka
ozdoby do włosów
ramoneska / kurtka jeansowa
(lub cokolwiek innego co planujesz założyć na suknię )
okulary
First look
czyli moment gdy widzicie się pierwszy raz
First look to chyba jeden z fajniejszych momentów w dniu ślubu. Niby moda z Ameryki ;) Tak samo jak druhny albo prowadzenie przez tatę do ołtarza. Jednak czy ta moda nie jest przepiękna?
First look to cudowny i naszym zdaniem bardzo potrzebny moment, w którym para widzi się po raz pierwszy w dniu ślubu w swoich ślubnych strojach.
Zawsze z podziwem i w niesamowitym szoku patrzymy na tych facetów, którzy tak cudownie reagują na swoje przyszłe żony. Często jest wzruszenie albo wow, albo wzruszenie i wow na przemian. Bez wątpienia, first look niesie ze sobą przepiękne emocje, których warto w tym dniu dostarczyć sobie jak najwięcej.
Pomagamy Wam w organizacji tej chwili, tak, żeby “ustawić” tutaj jak najmniej, a jak najwięcej przestrzeni pozostawić życiu i prawdziwym reakcjom. Mimo wszystko first look wymaga ustalenia “kto i gdzie” i pomagamy Wam to wszystko spiąć w całość.
To też jeden (jeśli nie jedyny) moment, w którym jesteście w tym dniu SAMI. Jest chwila na reakcję, wzruszenie, podzielenie się uczuciami. Bez świadków (bo my gdzieś ukryci za krzakami ;) ) Dajcie się porwać emocjom, drugiej takiej okazji nie będzie.
Prezenty dla siebie
czyli daj się zaskoczyć
Jedna na kilkadziesiąt par wpada na taki pomysł…a jest on taki boski!
Najczęściej są to Panny Młode (dziewczyny, Wy po prostu częściej czytacie takie wpisy) które w dniu ślubu obdarowują swojego przyszłego męża drobnym prezentem bądź listem, bądź prezentem i listem.
Nie wiemy jak Wy, ale my kochamy takie niespodzianki. Facet nigdy się niczego takiego nie spodziewa, więc po przeczytaniu kilku słów od swojej przyszłej żony do oczu napływają mu łzy wzruszenia.
Nie musisz dać tego prezentu/listu osobiście, może to zrobić za Ciebie np. świadek (o ile możesz mu w 100% zaufać i się wcześniej chłopak nie wygada).
Cieszymy się, gdy pary wpadają na takie pomysły, bo to dodatkowa możliwość okazania swoich emocji, a takich nigdy za wiele.
Przysięga
Czyli ten znaczący moment
Tak to najważniejszy moment w całym dniu!
Co z nim jest nie tak? Przeważnie wszystko jest idealnie…ale czy wiecie, że zdarzają się śluby, na których pary są tak zestresowane, że podczas przysięgi zapominają spojrzeć sobie w oczy? I tutaj prosimy na kolanach, wręcz błagamy, nieistotne JAKI to ślub (humanistyczny, kościelny czy cywilny), spójrzcie sobie głęboko w oczy wypowiadając słowa przysięgi. Nie księdzu, nie celebrantowi, nie urzędnikowi. Patrzcie sobie w oczy.
To magiczny moment, emocje na najwyższym poziomie, nie do powtórzenia. Tak wiemy, że stres bierze górę, ale skoro już przeczytaliście ten akapit, to z pewnością będziecie pamiętać, żeby podczas przysięgi skupić się na tym najważniejszym w życiu człowieku.
Na pewno będziecie pamiętać, bo już macie tę świadomość, której wiele par ślubując – w końcu pierwszy raz w życiu – nie ma.
Jeszcze jedna fajna sprawa - p o c a ł u n e k ;)
Być może dla wielu z Was to będzie zdziwienie, ale nie każda ceremonia kończy się pocałunkiem pary młodej i hucznymi brawami ich gości. Zdarza się, że ksiądz “urywa” moment przysięgi i zmieszana para wraca na swoje miejsca. Nie ma ani pocałunku, ani braw. Czy para i goście na to czekają? Na pewno tak. Czy wychodzi smutno? Trochę tak. Jaki jest na to sposób?
Wspólnie z księdzem/urzędnikiem ustalcie zakończenie ceremonii (chociaż w przypadku tych “świeckich” uroczystości raczej to radosne zakończenie zwykle jest). Powiedźcie wyraźnie, że chcielibyście, aby był pocałunek i brawa. Warto też poprosić świadków, aby pierwsi zaczęli klaskać na koniec, na pewno reszta gości chętnie się do nich przyłączy.
I jeszcze jedno chcielibyśmy dodać od siebie. Nic tak nie wyciska emocji jak przysięgi napisane i wypowiedziane prosto z serca. Jeśli planujecie ślub humanistyczny lub cywilny, koniecznie zainteresujcie się tym tematem.
Wyjście z kościoła
Czyli poczekajcie chwilkę
 
Uwielbiamy ten moment!
Ciężko o bardziej widoczne emocje i prawdziwą radość. Polecamy mocno zadbać o tę chwilę. Zorganizujcie confetti z płatków żywych kwiatów (do ogarnięcia przez florystkę albo można dogadać się również w pierwszej lepszej kwiaciarni - zawsze znajdą się zmęczone życiem kwiaty, które warto uratować). Super pomysłem są również confetti z liści. Wszystko zapakowane w eleganckie papierowe rożki, którymi goście “częstują” się wychodząc z kościoła albo po prostu na koniec ceremonii. Generalnie im więcej tym lepszy efekt. I nikt nie powinien tego zabronić, w końcu używamy naturalnych materiałów, które nie zaśmiecają okolicy. Dbajmy o środowisko i nie używajmy tub z plastikowymi płatkami - wiadomo, nie jest to eko + żywe płatki kwiatów wyglądają na zdjęciach po prostu lepiej ;) No i brak hałasu tuby, która niekiedy straszyła nasze pary tak, że chowały głowy i spinały szyje jak żółwie, o dziwnych minach nie wspominając ;) ).
Nie mówimy też nie bańkom :) Jednak czasem trudno zorganizować je tak, aby był TEN efekt. Potrzeba bardzo dużo baniek i kumatej ekipy, która ustawi się odpowiednio do kierunku wiatru. Także jeśli macie zgraną paczkę - polecamy!
ŻyczeniA
Czyli czas na mnóstwo łez wzruszenia
W tym dniu chodzi o emocje!
Wszyscy je kochamy ♡
Rany, ile podczas życzeń jest pięknych momentów do złapania. Chcemy mieć na zdjęciach radość, łzy wzruszenia, głębokie spojrzenia…
No więc jak ułatwić pracę fotografowi i jednocześnie zapewnić sobie piękne zdjęcia Waszych bliskich? Zorganizujcie życzenia na zewnątrz. Przed kościołem albo przed wejściem na wesele. Naturalne światło, świeże powietrze, uśmiechy gości… I mamy to!
Nie polecamy rozwiązania, w którym życzenia są na sali (no, chyba, że LEJE deszcz). Na sali najczęściej światło (warunki) są sztuczne, kiepskie, a co za tym idzie trudniej o fajne, celne ujęcia, na których widoczne będą emocje. A po co sobie utrudniać?
Zabawa weselna
czyli szalejaeeeeeemy
Jesteście już po jednej z dwóch najbardziej stresujących sytuacji w tym dniu - po przysiędze! Czeka Was jeszcze druga - pierwszy taniec ;)
Po pierwsze - zapamiętajcie! Jeśli wizja pierwszego tańca spędza Wam sen z powiek i powoduje notoryczne bóle brzucha…to może Warto sobie go odpuścić ;) Nie czujcie się zmuszeni, że TO MUSI BYĆ! Nie, nie musi! Fotografowaliśmy śluby, które nie rozpoczynały się pierwszym tańcem i uwierzcie - świat się nie zawalił! Zabawa była równie niesamowita!
Natomiast gdy tańczycie - nasza rada! Zapomnijcie na te kilka minut o całym świecie! Niech będą tylko Wy, Wasze ciała i muzyka! Nie stresujcie się gdy zapomnicie kroków w ćwiczonym miesiącami układzie - uśmiech na twarzy i tak właśnie miało być! Gdy nie jesteście królami parkietu - poprzytulajcie się po prostu do ulubionej piosenki! Będzie przepięknie!
Nie zapomnijcie także o innej najważniejszej kwestii! Jeśli goście będą widzieć Was bawiących się na parkiecie - sami będą z Wami szturmem go zdobywać i walczyć o miano „najlepiej bawiącego się gościa”. Bez Was niestety będzie smutno! Także tańczcie i bawcie się tak aby następnego dnia bolały Was nogi, a gardło było zdarte od śpiewania!
dodatki
Czyli detale mają moc
Mają! I to ogromną. Możecie nam wierzyć (lub nie), ale najpiękniejsze śluby wyróżniają się… detalami. Dodatki mówią bardzo wiele o samej parze młodej, pozwalają wyróżnić ślub i wesele na tle innych, sprawiają, że pierwsze wrażenie jest po prostu WOW.
Papeteria ślubna – winietki, zaproszenia, menu. Mała karteczka, a buduje klimat i styl wesela. Kto by pomyślał? Mocno doceniamy śluby i wesela, na których pary dbają rzeczywiście o każdy szczegół, bo to właśnie najmniejsze detale decydują o estetyce. Prosimy Was, nie bagatelizujcie tego. Może Wam się wydawać, że nikt nie zwraca na to uwagi, ale to nieprawda. Nieważne czy jesteśmy w pracy jako fotografowie, czy wybieramy się na wesele jako goście, zawsze uśmiechamy się na widok pięknie przygotowanej winietki. Zawsze zabieramy ze sobą do domu…mamy już niezłą kolekcję wspomnień z mini prezencikami i winietkami ;) No po prostu kochamy się w pięknych rzeczach i wielu ludzi też tak ma.
Co jeszcze fajnego robi robotę? Girlandy! Uwielbiamy – i te w postaci światełek, i te w postaci starych firan pociętych w trójkąty przez pannę młodą. Girlandy to taka dekoracja, która dodaje wymiaru dekoracjom, zwraca mocną uwagę gości (i fotografów), co więcej stworzenie girland nie wymaga wielkich nakładów finansowych, a są naprawdę jedną z najbardziej efektownych dekoracji. Girlandy w postaci zielonych gałęzi także kochamy! Nieważne czy wiszą, czy leżą na stołach, są przepiękne. Drewniane dodatki w postaci tabliczek będą piękną rustykalną dekoracją. Ostatnio śluby przejmują NEONY. Im bardziej odjechane, tym lepiej. Pamiętajcie, żeby dodatki i inne dekoracje dobierać z głową, wszystko musi do siebie pasować. Zanim zdecydujecie się na konkrety, odpowiedzcie sobie na pytanie – jaki styl ślubu podoba nam się najbardziej? I prosimy, wybierzcie jeden… Będzie ciężko, wiemy.
Pamiętajcie dekoracja sali weselnej jest bardzo ważna, ponieważ tam rozgrywa się lwia część reportażu, te wszystkie girlandy tworzą przepiękne tło dla ślubnych fotografii, odmieniają wnętrze.
ścianka do zdjęć
Czyli super spot nie tylko do selfie
Świetną pamiątką na uwiecznienie każdego z gości są zdjęcia grupowe! Na pewno zechcecie mieć w swojej kolekcji wspomnień zdjęcie z ukochaną babcią i dziadziem…i potem podarować im wywołaną fotografię? No jasne! Dlatego warto zadbać o to aby tło do zdjęć było odpowiednie ♡ Zdjęciom przy stole mówimy zdecydowane NIE! Błagamy…tylko nie przy kotletach ;)
Pomyślcie aby zorganizować jakieś odpowiednie miejsce na sali.
Zapytacie po co wydawać miliony na bramkę z kwiatów? Bo najpierw spotykacie się w niej na first look (w sytuacji gdy przygotowujecie się na sali), później robicie na jej tle toast i dzięki temu jest jeszcze większe WOW! No i w końcu taka bramka jest instafriendly spotem do zdjęć rodzinnych - nie tylko tych robionych przez nas ;)
Jednak pamiętajcie - taka bramka nie musi kosztować majątku…wszelkie projekty DIY rządzą! Idealnie wygląda ścianka z boho makramami albo porozwieszanymi lampkami „choinkowymi” ;)
No nie ukrywajmy, fajniej powiesić sobie takie zdjęcie wykonane na pięknej ściance, niż takie zrobione na ścianie między stolikami z devolajem ;)
PSssst! Pamiętajcie aby miejsce do zdjęć było odpowiednio „wielkie” ;) Niech będzie większe niż na 4 osoby…bo wszyscy wiemy, że zawsze kończy się na szalonych grupówkach ze znajomymi w duuuużych grupach ;)
TORT
Czyli jak podać najważniejsze ciasto na weselu ;)
Zwróćcie uwagę na czym będzie podany Wasz tort ;) Czy będzie to klasyczny stolik czy wózek „jak z prosektorium”? ;) Stolik na tort możecie przyozdobić samodzielnie lub poprosić florystkę. Jeśli oczywiście podobają Wam się albo nie przeszkadzają Wam tego typu elementy - to nie jest żaden problem ;) Natomiast przy spektakularnym torcie z pracowni artystycznej może to zniszczyć zamierzony efekt.
Super jest gdy tort nie jest obmurowany talerzykami i sztućcami - przecież to zasłania Wasz piękny tort.
Race - no właśnie ;) Warto czy nie warto? Wasz cukiernik pewnie będzie wywracać oczami gdy wspomnicie mu o nich ;) Z jednej strony race na torcie robią wrażenie, z drugiej race dymią, śmierdzą i pylą ;) Zamiast rac możecie mieć piękne świece, zimne ognie, ozdobny topper. Gdy organizujecie podanie tortu za dnia - jest to totalnie zbędny element.
Kiedy podać tort?
Najbardziej popularnym momentem jest chwila po pierwszym secie muzycznym. Goście zdążą potańczyć, trochę wyczilować, pogadać, zapoznać się. Wtedy każdy na pewno ma ochotę na filiżankę kawy z przepysznie dobrym tortem!
Ewentualnie tuż po zmroku - 21-22. To super pomysł gdy będziecie chcieli uświetnić ten moment zimnymi ogniami lub specjalnym oświetleniem. Tort podawany o północy nie będzie miał efektu WOW! Goście zwykle są przejedzeni, niektórzy z nich zmęczeniu udali się do domu. Nawet najpyszniejszy tort podawany bardzo późno może się po prostu zmarnować.
Kolorowe światła i dym
Czyli jak nie zostać smerfem
To jeden z koszmarów dla nas jako fotografów. Kolorowe światełka, wszelkie fiolety, róże, niebieskości i zielenie, latające po twarzach kropki, które na parkiecie robią z ludzi biedronki, smerfy, shreków i inne bajkowe stwory. Urządzenia produkujące dym, które w jedną chwilę potrafią zamienić salę w zamgloną wędzarnię ;) Nie chcecie tego, prawda? My, jako fotografowie, nosimy ze sobą swoje, zewnętrze oświetlenie (to te gwiazdeczki, które widzicie na zdjęciach z zabawy). Dzięki nim nawet w bardzo ciemnym pomieszczeniu jesteśmy w stanie złapać Wasze tańce hulańce!
Normalne światła (białe i żółte) DJa są wyjątkowo pomocne i pozwalają uzyskać dużo lepsze fotografie, ale powtarzamy – dotyczy to jedynie białych i żółtych świateł. Jeśli Wasz dj/zespół posiada kolorowe światła i jest przekonany o ich zajebistości, poproście go o ich wyłączenie albo ustawienie koloru wyłącznie na biały lub ciepły, w innym przypadku na swoich zdjęciach z wesela często będziecie obserwować efekt taniej dyskoteki…To samo dotyczy wszelkich laserów - które niszczą nam matryce w aparatach i uniemożliwiają dalsze fotografowanie (zdarza się raz na milion…ale tak - nam niestety zdarzyła się sytuacja, lasery uszkodziły aparat, którym fotografowaliśmy :( Nie martwcie się - zawsze mamy zapasowy korpus…to „tylko” aparat. Gorzej jeśli ten laser uszkodziłby czyjś wzrok :( )
Jeszcze jedna prośba - nie bijcie ;) Ale jesteśmy wzrokowcami ;) Na przyjęciu weselnym uwieczniamy to co zastajemy. A stanowisko DJa lub zespołu czasem woła i krzyczy - nieeee ;) Aleśmy się uczepili! Jednak jest to kolejny aspekt, po którym możecie poznać dobrego DJa lub dobry zespół. Dbają i inwestują w swoje stanowisko. Wybierając świetnego DJa, z fajnymi światłami i stanowiskiem, macie pewność, że jego osoba jak i cała otoczka z nim związana, będzie jednocześnie ozdobą / dekoracją Waszego wesela. Nikt nie lubi zwykłych białych plastikowych ogrodzeń, którymi DJe lub zespoły odgradzają się od gości. Nikt nie lubi rollupów reklamowych w widocznym miejscu…nie jest to idealne tło do zdjęć na parkiecie ;)
Jeśli planujecie wesele w stylu boho bądź rustykalnym (ale nie tylko, to ma znaczenie w przypadku każdego ślubu, który organizowany jest w myśl jakiegokolwiek stylu i smaku), sprawdźcie jakim stanowiskiem dysponuje Wasz DJ bądź zespół. Nieraz możecie się zdziwić, jak kreatywni potrafią być świadomi usługodawcy z branży.
bez dymu
z dymem
zimne ognie
Czyli szansa na magiczne zdjęcia
Bardzo lubimy ten moment, na zdjęciach wychodzi wyjątkowo spektakularnie, jednak spędza nam trochę snu z powiek ;)
Co zrobić aby wyszło idealnie ?
Z naszego doświadczenia wynika, że im ciemniej tym lepiej ;) Jak tylko zrobi się noc…szukamy w okolicy sali najbardziej ciemnego miejsca ;) Najlepiej zorganizować grupkę 30-40 osób…z ustawieniem wszystkich 150 osób może być spory problem ;) Poproście świadków aby pomogli nam wszystkich skrzyknąć i ogarnąć <3
Jakie zimne ognie ?
Najdłuższe jak się da ;) Najlepiej minimum 70 cm. Polecamy kupno jednego/dwóch ogni na osobę <3 Im więcej tym lepiej ;) Przygotujcie też sobie kilka źródeł światła (zapalniczki/świece/race) - im więcej tym sprawniej pójdzie odpalanie ogni!
No i nie zapomnijcie o delektowaniu się iskierką do nieba! Nie bójcie się okazywać emocji!
Oczepiny
Czyli moment który kochają wszystkie Panny i kawalerowie ;)
No dobra….szczerze Wam przyznamy, że nie jesteśmy wielbicielami oczepin, a już na pewno nie tych zabaw, które występują zaraz po. Na szczęście to WASZ dzień, więc zrobicie tak, jak Wy marzycie. Warto jednak zadbać o to, żeby i Wasze oczepiny były nieco wyjątkowe i wyróżniały się na tle innych. W końcu nikt nie chce wyciągać gości do zabaw na siłę, zdecydowanie warto wprowadzić urozmaicenia i pomyśleć nad czymś nowym/innym.
Znaleźliśmy dla Was super pomysły na alternatywne oczepiny:
- Bukiet i wstążki. Każda dziewczyna, która chce uczestniczyć w zabawie dostaje do ręki wstążkę, której drugi koniec przywiązany jest do bukietu Panny Młodej stojącej pośrodku koła. W trakcie zabawy Panna Młoda zasłania oczy i kolejno odcina lub też pociąga za wstążki od swojego bukietu. Bukiet ląduje w rękach tej, której wstążka nie została przecięta.
- Skrzynka i klucze - potrzebujecie skrzynki/pudełka/klatki…cokolwiek w co możecie schować welon lub bukiet. Zamykacie na klucz! Właściwy klucz wrzucacie do pojemnika wraz w fałszywymi kluczykami. Dziewczyny losują „swój” klucz. Po wylosowaniu po kolei podchodzą do skrzynki i próbują otworzyć. Ta której się uda „jest przyszłą Panną Młodą”
- Totalny odjazd….czyli rzutki ;) Prosta sprawa - która z dziewczyn czy kawalerów trafi w środek lub najbliżej go wygrywa Wasz bukiet/muchę. Jeśli boicie się o bezpieczeństwo - rozważcie rzutki na rzep ;)
- Wręczcie po prostu bukiet ;) Idealny pomysł gdy wiecie, że Wasi przyjaciele nie przepadają za oczepinami. Są to nienachalne i delikatne pomysły aby nie zmuszać nikogo do tańczenia z obcą osobą lub przepowiadania ślubu ;) Możecie wręczyć bukiet parze z najdłuższym stażem małżeńskim na weselu lub odwrotnie - parze która najszybciej po Was bierze ślub. Wystarczy do zabawy zaprosić wszystkie małżeństwa obecne na weselu i w trakcie tańca co jakiś czas eliminować te z krótkim stażem (podczas każdej rundy odpada para która ma staż ślubu krótszy niż rok, dwa lata, itd)
Wasze zaangażowanie
Czyli bez Was nie będzie wow
Liczba zdjęć, perełek w dużej mierze zależy od naszego oka….ale bez Waszego zaangażowania, chęci, otwartości ciężko o coś wow! Ostateczny rezultat zależy w 80% od Was i tylko w 20% od nas fotografów.
Po co stresować się rzeczami, na które nie macie wpływu…takimi na przykład jak pogoda. Po co psuć sobie humor tym, że pada. Warto przekuć to w pozytywną rzecz…zawsze można zrobić sobie super pozytywne zdjęcia z kolorowymi parasolami ;)
W dobie Pinteresta i inspiracji z Instagrama Pary mają wysokie wymagania - nie dziwimy się! Sami takie mamy! Ale bez Waszej pomocy, mimo największych chęci, niektórych rzeczy nie jesteśmy w stanie przeskoczyć. To warunki i organizacja. Jako fotografowie dostosowujemy się do tego co Wy nam przygotujecie.
Zatem najważniejsza rada . . .
Wyluzujcie się i bawcie się dobrze !
Wasze wesele
czyli niech ten dzień mówi o Was
 
Kończąc ten poradnik, chcielibyśmy zachęcić Was do organizowania swojego najpiękniejszego dnia w życiu całkowicie po swojemu.
Niech ten dzień mówi o Was. Chcecie pizzę lub pączki zamiast tortu? Super! W duszy gra Wam slow wedding – świetnie, zorganizujcie piękną strefę chillu, prosecco vana i wygodne leżaczki.
Pokażcie siebie w detalach – stylowa ramoneska z nowym nazwiskiem, drewniane spinki z leśnym motywem, Wasz czworonożny przyjaciel na ceremonii, napis świetlny – Wasze nazwisko. Kurczę, jest tyle opcji! Sami, małym kosztem lub zerowym, możecie sprawić, że ten dzień będzie po prostu lepiej sfotografowany i “głębiej” przeżyty.
Bo warunki, które stworzycie swoim fotografom i filmowcom na ślubie MAJĄ ZNACZENIE.
Pomyślcie przez chwilę o sobie, o tym co kochacie, co Was połączyło, jaką muzykę lubicie… Pokażcie to w dniu ślubu, ugośćcie swoich bliskich w takim stylu, jaki jest bliski Waszym sercom. Spędźcie miło czas razem, pokazując rodzinie i przyjaciołom imprezę w Waszym klimacie.
Nie zapominajcie o sobie. W tych całych przygotowaniach łatwo się zatracić, ale pamiętajcie po co to wszystko robicie. Te wszystkie dekoracje są ważne, wyglądają pięknie i pomagają osiągnąć cudny efekt na żywo, jak i na fotografiach, ale najważniejsze… najważniejsza jest miłość. I po to się tego dnia spotykamy, żeby świętować Waszą miłość, to uczucie, które Was połączyło.
Achhh, właśnie za to kochamy śluby !
Podsumowanie
czyli nie ważne jak i tak będzie pięknie
Pamiętajcie, że ten poradnik jest mocno subiektywny i wynika z naszych doświadczeń, jednak czujemy, że musimy coś zaznaczyć.
To, że zapomnicie o pocałunku albo nie będzie confetti czy girland na Waszym ślubie nie znaczy, że ten dzień będzie gorszy. Totalny luz, w końcu i tak chodzi o Waszą miłość i sam fakt wzięcia ślubu.
Tworząc ten mini poradnik chcemy Wam odrobinę pomóc, zwrócić uwagę na pewne rzeczy/chwile, po to, aby Wasza uroczystość była jeszcze piękniejsza. Wierzymy, że nasze myślenie jest gdzieś w jakimś małym stopniu chociaż podobne :)
Mamy nadzieję, że wyniesiecie z tego poradnika jak najwięcej i wykorzystacie którąś z naszych rad na swoim ślubie.